Dlaczego kochamy lata 90.? – STACJA WOLA
radio

Dlaczego kochamy lata 90.?

Lata 90. XX wieku to był czas szczególny. Szczególny dla polskiej polityki, kultury, dla wszystkich ludzi, którzy tutaj mieszkali. To początki wolności politycznej i ekonomicznej, wybuch kapitalizmu, z jego dobrymi i złymi stronami. To czas tworzenia się wolnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego.A w codziennym życiu? Wszystkie światowe mody, te starsze i te nowsze, spadły na nas jednocześnie. Wielu mówi, że lata 90 to czas kiczu i obciachu, że mało albo prawie nic nam z nich nie zostało.

Lata 90. To także początek Internetu, pierwsze gry komputerowe (jak banalny, archaiczny, ale przecież swojski wydaje się dzisiaj Doom!) i pierwsze komputery Amiga, które otwierały nam oczy na nowe technologie i nowe możliwości. W jajkach Tamagothi hodowaliśmy swoje wirtualne zwierzaki. 

Ale tamta dekada miała też coś dla tych, którzy odrzucali kicz kultury popularnej. Wtedy przecież narodził się grunge, grała Nirvana i Pearl Jam, zaczynał się polski hip-hop. Tragiczna postać Curta Cobaina to także symbol tamtych czasów. 

Ale to nieprawda. Kochamy lata 90! Za co?

Na pewno za modę, która choć na granicy kiczu, pozwalała się sobą bawić. Po latach smutku i szarości na ulicach zachłysnęliśmy się kolorami, połyskiem, ekstrawaganckim fryzurami z całym mnóstwem motylków wplecionych we włosy, i blichtrem. Wciąż jeszcze trudno było znaleźć coś w sklepach, dlatego szczęśliwi byli ci, którzy mieli rodzinę za granicą albo potrafili szyć wzorując się,  mniej lub bardziej udanie, na wykrojach z kultowej wówczas Burdy, po którą ustawiały się kolejki w kioskach. Uwielbialiśmy sztruks, flanelę i bojówki. Noszono wysokie koturny – chodzenie w nich było prawdziwą sztuką! – kochano wszelkie kraty, uwielbiano – może trochę bezkształtne – ogrodniczki.

Dotarła do nas wreszcie prawdziwa popkultura. Zaczytywaliśmy się (czasami potajemnie) w Bravo i oglądaliśmy pierwsze „zachodnie” seriale – Przyjaciół czy Beverly Hills 90210. Młodsi zasiadali przed telewizorami przed każdym odcinkiem Dragon Balla. Zbieraliśmy tazosy z Pokemonami (wytrwale przebierając w paczkach czipsów) i komiksy z gum do żucia. 

Trochę lubiliśmy cały ten obciach

Ale tamta dekada miała też coś dla tych, którzy odrzucali kicz kultury popularnej. Wtedy przecież narodził się grunge, grała Nirvana i Pearl Jam, zaczynał się polski hip-hop. Tragiczna postać Curta Cobaina to także symbol tamtych czasów. 

Lata 90. To także początek Internetu, pierwsze gry komputerowe (jak banalny, archaiczny, ale przecież swojski wydaje się dzisiaj Doom!) i pierwsze komputery Amiga, które otwierały nam oczy na nowe technologie i nowe możliwości. W jajkach Tamagothi hodowaliśmy swoje wirtualne zwierzaki. 

Ale tamta dekada miała też coś dla tych, którzy odrzucali kicz kultury popularnej. Wtedy przecież narodził się grunge, grała Nirvana i Pearl Jam, zaczynał się polski hip-hop. Tragiczna postać Curta Cobaina to także symbol tamtych czasów. 

dr hab. Karina Stasiuk-Krajewska, prof. Uniwersytetu SWPS

Skontaktuj się z nami

Spotkanie online